„Dziecko chce być dobre. Jeśli nie umie – naucz, jeśli nie wie – wytłumacz, jeśli nie może – pomóż.”

Janusz Korczak

Wychowawcy świetlicy

Ewa Urszula Dziedzic
Anna Kowalska
Luiza Manikowska
Eliza Mazurek

Godziny pracy


  1. Świetlica szkolna obejmuje opieką dzieci z klas I– III, których rodzice pracują  i nie mają możliwości zapewnienia im w tym czasie opieki.
  2. Podczas pobytu w świetlicy dzieci pozostają pod opieką nauczyciela, który tak organizuje czas uczniom, by czuli się przyjemnie i bezpiecznie.
  3. Sposób wychodzenia dzieci ze świetlicy szkolnej musi być określony przez rodziców pisemnie i o każdej ewentualnej zmianie nauczyciel powinien być informowany pisemnie.
  4. Uczniowie korzystający ze świetlicy powinni być odbierani do godziny 15.30. Nagminne spóźnianie się powoduje wykreślenie dziecka z listy korzystających ze świetlicy.
  5. Rodzice powinni odbierać dziecko w obecności nauczyciela; dzieci nie mogą opuszczać świetlicy bez jego zgody.
  6. W świetlicy uczniowie korzystają z różnorodnych form pracy (gry, zabawy, prace plastyczne, techniczne), dzięki którym rozwijają swoje zainteresowania i nabywają nowe umiejętności.
  7. Prace dzieci wystawiane są na tablicach na korytarzu i w sali.
  8. Wychowawcy świetlicy informują o zachowaniu uczniów w świetlicy rodziców, a także nauczyciela wychowawcę, do którego zgłaszane są wszystkie ważne sprawy.
  9. Uczniowie, którzy swoim zachowaniem sprawiają często przykrość innym dzieciom, mogą zostać skreśleni z listy osób uczęszczających do świetlicy.
  10. Dzieci w czasie pobytu na świetlicy, korzystają ze stołówki szkolnej. Pozostałe dzieci powinny mieć zapewnioną przez rodziców odpowiednią ilość jedzenia i picia na czas pobytu w świetlicy.
  11. Wychowawcy świetlicy nie ponoszą odpowiedzialności za rzeczy pozostawione na świetlicy.
  12. W świetlicy dzieci bawią się na dywanie, dlatego przez cały rok obowiązuje obuwie zmienne.

Wpływ mediów na kształtowanie się psychiki i osobowości dziecka- zagrożenia współczesnego świataRozwój technicznych środków przekazu stwarza nową sytuację dla oddziaływań wychowawczych (zarówno w sensie pozytywnym jak i negatywnym), bowiem te środki pozwalają obejmować swym zasięgiem wielu odbiorców. Jednocześnie ich powszechność sprawia, że niemożliwa jest pełna kontrola ich funkcjonowania. Współczesny rozwój technik multimedialnych umożliwia masowe uczestnictwo w zjawiskach kulturalnych i społecznych (na globalną skalę), ale treści przekazywane przez środki masowego przekazu stwarzają wiele problemów natury społecznej i wychowawczej. Obawy wychowawcze mogą dotyczyć przede wszystkim upowszechnianych przez te środki wzorów osobowych, niekoniecznie sprzyjających rozwojowi osobowości.

Teoretycy i badacze procesów komunikowania masowego podkreślają szczególnie duży wpływ środków masowego przekazu na młodych ludzi. Jak potwierdzają badania, wpływ ten zależy od indywidualnych cech odbiorców oraz charakteru treści i form przekazu. Atrakcyjność środków masowego przekazu, szczególnie dla dzieci, sprawia, że środki te mogą zawładnąć ich czasem, zdezorganizować życie, a także rozbudzić pragnienia, chęć posiadania, nabywania ułatwień życiowych, pozostawiając zupełnie na boku wartości ludzkiego trudu i poświęcenia.

Dzieci są szczególnie podatne na medialne oddziaływania, nie potrafią bowiem samodzielnie, w sposób trafny i mądry wybierać, wartościować i oceniać przekazywane informacje. Środki przekazu angażują czas dziecka i odrywają je  od ambitniejszych zajęć. Nowe media ukazują świat niezwykle zróżnicowany, lansując beztroskę , przemoc bądź okrucieństwo. Konfrontacja doświadczeń bohaterów medialnych z własnymi może być frustrująca bądź pobudzająca do działań twórczych.

W życiu codziennym człowieka telewizja odgrywa coraz większą rolę. Z uwagi na swoją powszechność odbiornik telewizyjny jest często traktowany jako najważniejszy element wyposażenia mieszkania. Wokół niego koncentruje się życie wielu rodzin. Większość rodziców pochłoniętych pracą zawodową, swoimi problemami ma coraz mniej czasu dla własnych dzieci, na codzienne rozmowy z nimi. Nie zwracają oni uwagi na to, jak wygląda i jaki ma wpływ kontakt ich dzieci z telewizją.

Telewizja ma duży wpływ na człowieka przede wszystkim poprzez przekazywane treści w różnorodnych programach informacyjnych, edukacyjnych, rozrywkowych, filmach fabularnych itp. Wszystkie programy niezależnie od intencji swoich twórców w rzeczywistości zawsze oddziałują wychowawczo na odbiorców, szczególnie młodych, którzy są jeszcze w okresie kształtowania postaw i systemów wartości.

Telewizja powinna spełniać dwie podstawowe funkcje: informacyjno-dydaktyczną i rozrywkową . są to bardzo ważne funkcje, mogące mieć pozytywny wpływ na rozwój wiedzy i osobowości młodych ludzi. Od wielu czynników zależy, czy faktycznie telewizja pełni takie funkcje w odniesieniu do przeciętnego widza. Do najważniejszych czynników warunkujących zakres wpływu telewizji na dzieci i młodzież należą:

  • Wiek i płeć
  • Dotychczasowe doświadczenia
  • Poziom ukształtowania cech osobowości, postaw i wartości.

Ważny jest również czas spędzany przed ekranem telewizora oraz sposób selekcji oglądanych programów. Sposób tej selekcji jest w dużym stopniu zdeterminowany indywidualnymi właściwościami charakteru dziecka i zachowaniem jego najbliższego otoczenia. Dostosowany do wieku i poziomu dziecka czas i rodzaj oglądanych programów edukacyjnych prospołecznych ma wpływ korzystny. Dzięki temu młody człowiek zdobywa wiedzę bardziej aktualna niż w książkach czy czasopismach. Treść programów może wpływać na poszerzenie zakresu jego wiedzy, sposoby wartościowania zjawisk, postawy, zainteresowania, styl życia i wzorce zachowania. Poprzez ukazywanie pozytywnych wzorców zachowań. Przyrost wiedzy i umiejętności w wyniku programów edukacyjnych jest tym większy im młodsze dziecko zaczyna z nich korzystać. Stwierdzono na podstawie badań , że oglądanie w telewizji zachowań prospołecznych prowadzić może do wzrostu zachowań prospołecznych np. pomagania innym, współdziałania, opiekowania się, werbalizacji uczuć, zabawy z innymi.

Wpływ telewizji na dzieci i młodzież  uzewnętrznia się również poprzez sposób korzystania z niej. Oglądanie programów telewizyjnych nie wymaga żadnej aktywności fizycznej, nawet wychodzenia z domu. Jest bardzo łatwym , lecz biernym sposobem spędzania czasu wolnego. Telewizja w dużym stopniu sprzyja bierności i lenistwu umysłowemu oraz obniżeniu sprawności myślenia abstrakcyjnego. Odbiór obrazu przez młodsze dziecko zazwyczaj pozostaje na poziomie spostrzeżeń.

Na podstawie przeprowadzonego w klasie badania stwierdzam, że dzieci w dni wolne od zajęć szkolnych spędzają przed telewizorem średnio 6 godzin dziennie. Nie ulega wątpliwości , że telewizja to znakomity wynalazek, z którego należy się cieszyć, i który daje wiele szans. Daje możliwość udziału w życiu społeczeństw czy kościoła. Dzięki telewizji oglądamy pielgrzymki papieża, ale też oglądamy powódź, rodzi się więc w nas współczucie, chęć pomocy. Dzięki telewizji dowiadujemy się mnóstwo rzeczy i spędzamy miło czas, jeśli np. oglądamy dobry film. To wszystko są plusy.

Inną sprawą jest negatywne oddziaływanie telewizji. Dotyczy to przede wszystkim obrazów pełnych przemocy, które powodują zwiększenie agresywności. Drugą to obrazy erotyczne lub prawie pornograficzne, które przez to, że jest ich bardzo dużo, już u dzieci powodują ekscytację seksualna. Dochodzi po prostu do tego, że pojemność psychiczna dzieci jest w pewien sposób ograniczona. Trzecia sfera negatywnych oddziaływań telewizji dotyczy bardzo dziś popularnych programów z gatunku realisty show. To są bardzo niebezpieczne programy, ponieważ łamią wszelkie tabu.

Całkowity brak kontaktu z telewizją też nie jest korzystny- może wyobcować dziecko z grona rówieśników. Częstym tematem ich rozmów są bowiem oglądane programy telewizyjne.

Sporadyczne oglądanie telewizji ma pozytywny wpływ. Jest przeżyciem znaczącym emocjonalnie. Możliwość korzystania z telewizji dowartościowuje dzieci i młodzież. Daje poczucie uczestniczenia w tym, co się dzieje w kraju i na świecie.

Dzieci w zależności od wieku i płci odbierają te same treści zawarte w programach telewizyjnych w odmienny sposób. Różnice dotyczą nie tylko sposobu zapamiętywania oraz rozumianych treści, ale również sposobu emocjonalnego reagowania i motywacji skłaniających do oglądania telewizji. Przykładowo chłopcy chętniej niż dziewczęta spędzają czas przy telewizji i więcej z niej uczą się. Są podatniejsi na oddziaływanie scen przemocy. Natomiast np. dzieci o niższym poziomie inteligencji, mniej rozumiejąc zachowania bohaterów oglądanych scen, bardziej odtwarzają je we własnym zachowaniu. To przejmowanie zachowania jest skuteczniejsze, gdy dziecku wydaje się ono usprawiedliwione i społecznie dopuszczalne.

Na opiekunach dzieci i młodzieży spoczywa obowiązek kontroli tego, co oni oglądają. Jeżeli rodzice nie ustalają dzieciom reguł korzystania z telewizji, nie oglądają jej razem z nim ani nie rozmawiają o oglądanych programach, prawdopodobieństwo ulegania wzorcom jest bardzo duże. A ma to ogromny wpływ na ich obecne zachowanie i na to, jakimi ludźmi będą w przyszłości.

Praca z komputerem jest bardzo ciekawa i kształcąca, jednak nie może wypełniać człowiekowi całego życia. Psycholodzy uważają, że  bezpieczna dawka komputerowej rozrywki to jedna godzina dziennie. Niestety, rodzice często pozostawiają dzieci sam na sam z komputerem przez wiele godzin dziennie. Jest to dla nich wygodne, ale dla młodego użytkownika może stać się niebezpieczne, jeśli powtarza się często. Niewłaściwie wykorzystywany komputer może stać się groźną zabawką. Często jest porównywany do „maszyny narkotycznej”.

Aby nie ulec jego złym wpływom, należy korzystać z niego w sposób rozsądny i świadomy.. jest wiele multimedialnych programów komputerowych- edukacyjnych i rozrywkowych, odpowiednich dla dzieci i młodzieży. Puzzle i układanki ćwiczą spostrzegawczość, programy graficzne pobudzają twórcze myślenie. Godne polecenia są programy wspomagające naukę języków obcych, przyrody, historii czy matematyki, a także tradycyjne gry w wersji komputerowej: tenis, piłka nożna czy szachy. Warto poznać także programy wykorzystujące graficzne techniki komiksu i karykatury.

Z obserwacji wynika jednak, że ulubionym zajęciem komputerowym dzieci i młodzieży są gry komputerowe. Wirtualna rzeczywistość pochłania czasem do tego stopnia, że po kilku godzinach spędzonych przy komputerze, gracz wprowadza się w stan niezwykłego podniecenia i niepokoju. Przygody bohaterów dzieją się w labiryntach, tunelach, lochach, zburzonych miastach, pełnych dziwnych nierzeczywistych postaci. Działa to na młodego człowieka przygnębiająco. Sprawia, że dostrzega on tylko złe strony otaczającego świata lub wyrabia sobie pogląd, że tak właśnie świat powinien wyglądać. W grach obowiązuje prosta zasada: albo ja ciebie zabiję, albo ty mnie. Zabijając, nie tylko nie ponosi się konsekwencji, lecz jest się nagradzanym. Młodzież jest więc wychowywana w kulcie siły i okrucieństwa, uczy się negatywnych zachowań, zacierają się granice między dobrem a złem.

Zagrożeniem, ale i wielką szansą jest też sieć Internet. Praktycznie każdy może stworzyć i umieścić na darmowych kontach serwisów informacyjnych swoją stronę, gdzie zamieścić może wszystko-od pozdrowień dla znajomych do pornografii i haseł faszystowskich. Przeciętny użytkownik komputera podłączonego do sieci, a więc również dziecko jest w stanie docierać do różnych treści, nawet tych niepożądanych. W kontroli naszych pociech mają pomóc różnorodne programy blokujące zakazane treści, ale tak naprawdę tylko my sami możemy uchronić je przed niewłaściwymi wiadomościami. Problem nie polega na istnieniu komputerów i Internetu, ale na właściwym z nich korzystaniu. Jaki wpływ będzie miała informatyka na rosnące obecnie pokolenie dowiemy się najwcześniej za dziesięć lat. Można mieć nadzieję, że nie będzie negatywny. Wiele zależy od tego, czy będziemy w stanie właściwie tą szansę wykorzystać.

Współczesny świat wraz z dobrodziejstwami techniki niesie zagrożenia, o których nie śniło się nawet naszym dziadkom. Nowinki najszybciej przyswajają dzieci- jakie to będą nowości zależy wszystko od odpowiedzialności dorosłych. Jak wielki będzie wpływ telewizji, komputera, Internetu, niezdrowego odżywiania na przyszłość naszych dzieci i czy będzie negatywny okaże się za kilkanaście lat. Nie powinniśmy jednak biernie czekać. Nie zastępujmy życia rodzinnego oglądaniem telewizji, rozmów z dziećmi surfowaniem po Internecie, wspólnych obiadów- hamburgerami. Nasze dzieci jeszcze bardziej jak cudów techniki potrzebują miłości rodziców, dobrej atmosfery ogniska domowego- przecież to możemy im dać bez ryzyka.

Bibliografia:

  1. Braun-Gałkowska M.- „wpływ telewizyjnych obrazów przemocy na psychikę dzieci”. Problemy Opiekuńczo- Wychowawcze nr 6/1995.
  2. Kirwil L.- „wpływ telewizji na dzieci i młodzież”. Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze nr 6/1995.
  3. Raczkowska J.. –„ Wychowania wobec ekspansji multimediów”. Problemy Opiekuńczo- Wychowawcze nr 10/1995.
  4. Mrozowski M. – „Między manipulacją a poznaniem. Człowiek w świecie mass mediów”. Warszawa 1991r.
  5. Frasunkiewicz D.- „Rodzina i telewizja”. Wychowawca nr 6/1997.
  6. Grzegorski Z. G. –„Ja, dziecko i telewizja”. Poradnik dla rodziców i wychowawców, Poznań 2000.
  7. Rozpiątkowski P. –„Rodzice, dziecko plus telewizja”. Niedziela nr 39/1998.
  8. Stępień A. – „Przyjaciel czy wróg?”- Głos Nauczyciela nr 10/2002.
  9. Matej A..- „Wpływ telewizji na psychikę dzieci i młodzieży”. Kwartalnik „Echo” nr 1 /2001.
  10. Urbaniak A. _ „Multimedia a wychowanie”. Katecheta , zeszyt  3/2001

JAK POMAGAĆ SWOJEMU DZIECKU PRZEJŚĆ PRZEZ SZKOŁĘ

Nie da się napisać uniwersalnego instruktażu, jak pomóc dziecku przejść przez szkołę, bo każde dziecko jest inne, każda szkoła inna i nauczyciele też bywają różni. Psychologia wychowania pozwala jednak na ustalenie pewnych ogólnych reguł, wskazówek. Oto kilka z nich:

  1. Nie strasz szkołą. Rodzice często wpajają pierwszoklasistom lęk: „Zobaczysz, jak pójdziesz do szkoły, to dopiero będzie” W ten sposób zaszczepiamy w dziecku strach przed szkołą, lęk przed nauką, nauczycielami. Tym sposobem nie pomożemy dziecku przystosować się do nowych obowiązków.
  2. Wspieraj, a nie wyręczaj. Pozostawmy naukę dziecku, to przecież jego zadanie. My możemy jedynie dziecko wspierać: pomóc mu znaleźć czas i miejsce na odrobienie lekcji, zainteresować książką, filmem, wytłumaczyć zadanie, kiedy samo sobie nie radzi i przychodzi z prośbą o pomoc. Ale nie odrabiajmy lekcji za niego ani nawet razem z nim. Oczywiście większość z nas postępuje inaczej. Często to nam zależy, aby dziecko odrobiło lekcje (odciągamy od telewizora, komputera), kilkakrotnie powtarzamy: odrób zadanie ! ustalmy z dzieckiem zasady ( najlepiej na początku roku szkolnego), a potem przestrzegajmy ich.
  3. Rodzice mają ambicje, żeby ich dziecko zostało lekarzem, muzykiem, inżynierem. Oczywiście mają do tego prawo, ale bez przesady. Jeżeli my uważamy, że jakiś zawód jest wymarzony dla dziecka, to wcale nie znaczy, że uszczęśliwi on nasze dziecko. Chcemy, by córka interesowała się np. informatyką, spróbujmy ją tym zafascynować. Jednak dopuśćmy możliwość, że może to odrzucić, bo dla niej to będzie nudne. Zauważmy jaki ma talent i pomóżmy jej go rozwijać.
  4. Mądrze motywuj. Wielu rodziców uważa, że groźba pasa lub awantury zmotywują dziecko do nauki. Nieprawda. Od kar lepsze są nagrody, ale tu trzeba również ostrożnie postępować. Złotym środkiem będzie drobna nagroda w postaci uznania rodziców, pochwały. Nie doprowadźmy do tego, aby dziecko uczyło się tylko dla nagrody ( np. rzeczowej).
  5. Doceniaj osiągnięcia dziecka, a nie stopnie. Po powrocie do domu często pytamy: Co dostałeś?, a nie: Czego się dowiedziałeś? Starajmy się zauważyć i doceniać nawet najmniejsze postępy i osiągnięcia dziecka.
  6. Ufaj swojemu dziecku, nie odtrącaj go. Dziecko ma czasem w szkole furę kłopotów- z nauką, rówieśnikami i musu mieć z tym do kogo przyjść. Znajdźmy czas, aby wysłuchać dziecko, zrozumieć jego uczucia, pomóc mu odnaleźć się w tym. Jeśli tego nie zrobimy, poszuka sobie pociechy lub wyjaśnienia gdzie indziej.
  7. Nie chroń dziecka przed konsekwencjami. Jeżeli dziecko zrobi coś złego, nie brońmy go- niech poniesie konsekwencje swojego czynu. Jeżeli wyczuje, że rodzic ślepo go broni, będzie nadal źle postępował, wiedząc, że i tak nie zostanie ukarany, a obroną niech się martwią rodzice- „Oni już tam coś wymyślą na moje usprawiedliwienie”.

„JAK MÓWIĆ, ŻEBY DZIECI NAS SŁUCHAŁY. JAK SŁUCHAĆ, ŻEBY DZIECI DO NAS MÓWIŁY”.

Rodzice chcą „dobrze i mądrze wychować swoje dzieci”. Jednakże często pojawiają się momenty bezradności wobec różnych zachowań dziecka i wątpliwości, czy dobrze postąpiliśmy- zastanawiamy się jak pomóc dzieciom, by radziły sobie z własnymi uczuciami. Każdy z nas (lub większość) był wspaniałym rodzicem zanim miał własne dzieci. Doskonale wiedział, jak rozwiązać dany problem i służył wskazówkami. Później, gdy zostaliśmy rodzicami własnych dzieci, wszystko się zmieniło. Życie z dziećmi uczy nas pokory. Ważne jest, aby znaleźć taki sposób życia, który pozwoli nam samym czuć się dobrze, a także pomoże osobom, które kochamy, aby czuły się lepiej, aby żyć bez oskarżania i wzajemnego obwiniania, aby stać się bardziej wrażliwymi na uczucia innych, aby wyrazić naszą irytację lub złość bez wyrządzania komukolwiek krzywdy.

Autorki książki „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” wskazują pewne sposoby ułatwiające dzieciom radzenie sobie z własnymi uczuciami. Ważne jest, aby : słuchać dziecko bardzo uważnie; zaakceptować jego uczucia słowami ”Och”, „rozumiem”. Kiedy pomiędzy nami zaistnieje konflikt, nie musimy mobilizować sił jeden przeciw drugiemu i martwić się, kto okaże się zwycięzcą, a kto pokonanym. Zamiast tego możemy naszą energię wykorzystać na poszukiwanie sposobów rozwiązań, które uwzględniają nasze indywidualne potrzeby. Uczymy nasze dzieci, że one nie muszą być naszymi ofiarami lub wrogami. Dajemy im narzędzia, które umożliwiają im branie aktywnego udziału w rozwiązywaniu problemów, przed którymi staną- teraz, gdy są w domu i w przyszłym trudnym świecie, który na nich czeka.

Problem stosowania kar polega na tym, iż ten nie skutkuje gdyż powoduje rozterkę duchową i dziecko zamiast poczucia winy za to, co zrobiło oraz myślenia nad tym, jak to naprawić, oddaje się całkowicie myślom o odwecie. Innymi słowy karząc dziecko, pozbawiamy je w tym samym momencie bardzo ważnych procesów wewnętrznych unaoczniających mu złe zachowanie. Zamiast karania powinniśmy:

  1. wskazać, w czym dziecko mogłoby ci pomóc
  2. wyrazić ostry sprzeciw ( nie atakując charakteru)
  3. wyrazić swoje uczucia i oczekiwania
  4. pokazać dziecku, jak można naprawić zło
  5. zaproponować wybór
  6. przejąć inicjatywę
  7. dać dziecku odczuć konsekwencje złego zachowania.

Kolejnym ważnym problemem z jakim borykają się rodzice jest to, jak pomóc dzieciom rozłączyć się z nami; pomóc im stać się niezależnymi ludźmi, którzy pewnego dnia będą zdolni do samodzielnego życia. Usilnie nakłania się nas, aby nie wychowywać dziecina obraz i podobieństwo swoje, lecz by myśleć o nich jako o istotach ludzkich, jedynych w swoim rodzaju, z innymi temperamentami, gustami, dążeniami, innymi marzeniami. Jak zatem pomóc im stać się niezależnymi indywidualnościami? Przede wszystkim musimy pozwolić na działanie według ich własnego uznania, na borykanie się z własnymi problemami, powinniśmy dopuścić się, aby uczyli się na własnych błędach.

Aby zachęcić dziecko do samodzielności powinniśmy pozwolić dziecku dokonać wyboru; okazać szacunek dla dziecięcych zmagań; nie zadawać zbyt wielu pytań. Musimy pamiętać, aby nie spieszyć się z dawaniem odpowiedzi; zachęcać dziecko do korzystania z cudzych doświadczeń; nie odbierać nadziei.

Jest faktem, że zachęcanie do samodzielności może okazać się bardzo skomplikowane. Chociaż dobrze rozumiemy, jakie znaczenie ma dla naszych dzieci niezależność od nas, jednak istnieją w nas siły buntujące się przeciwko temu. Po pierwsze, to sprawa zwykłej wygody. Większość z nas jest bardzo zajęta i żyje w wielkim pospiechu. Zwykle budzimy nasze dzieci, mówimy, co mają na siebie włożyć, zapinamy guziki, ponieważ zrobienie tego za nich jest dużo łatwiejsze i szybsze.. musimy jednak radzić sobie z naszymi gorącymi uczuciami wobec naszych dzieci. Musimy walczyć przeciwko postrzeganiu błędów dzieci jako swoich porażek. Jakże trudno nam zgodzić się na to, by nasze najbliższe i najdroższe istoty miały same zmagać się i popełniać błędy, skoro jesteśmy pewni, że kilka mądrych słów i porad z naszej strony mogłoby ochronić je od bólu czy niezadowolenia.

Jak powiedział Nathaniel Branden w swojej książce The Psychology of Self Estrem: „Nie ma ważniejszej, wartościowszej dla człowieka oceny, nie ma czynnika bardziej decydującego w rozwoju psychicznym i motywacyjnym, niż ocena samego siebie. Istota tej samooceny ma głęboki wpływ na proces myślenia człowieka, jego emocje, pragnienia, wartości, cele. Jest to jeden z najważniejszych czynników kształtujących zachowanie”. Za każdym razem, gdy okazujemy dziecku szacunek i jego uczuciom, gdy oferujemy mu szansę dokonania wyboru lub rozwiązania jakiegoś problemu- rośnie w nim zaufanie i szacunek do samego siebie.

Nie stawiajmy się w roli ani rodziców dobrych, ani złych, ani tolerancyjnych, ani autorytatywnych. Zacznijmy myśleć o sobie jako o istotach ludzkich z wielkimi możliwościami tworzenia i wprowadzania zmian. Współżycie i współpraca z dziećmi to proces długi i wyczerpujący. Wymaga serca, inteligencji, wytrwałości. Jeżeli nie udaje nam się żyć zgodnie z własnymi oczekiwaniami, bądźmy dla siebie takimi, jakimi jesteśmy dla naszych dzieci. Jeżeli nasze dzieci zasługują na tysiąc i jedną szansę, to dajmy sobie tysiąc szans- i jeszcze dwie.

Referat przygotowany na podstawie książki Adele Faber i Elanie Mazlish

„Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”.

Witaj i twórz!